Cześć wszystkim!
Jestem Ola, swoją przygodę z wolontariatem zaczęłam niecałe dwa lata temu, po śmierci mojego kota Felixa. Nie byłam gotowa na wzięcie kolejnego mruczka, więc zdecydowałam, że spróbuję pomóc innym zwierzakom i nie żałowałam tego wyboru.
Jestem raczej spokojną i cierpliwą osobą (co jest przydatne zwłaszcza w przypadku dzikusków), bardzo trudno wyprowadzić mnie z równowagi (chociaż moja siostra, dzielnie próbuje to zmienić :D). Na co dzień zajmuję się wsparciem aplikacji obsługujących transakcje finansowania handlu – czyli tłumacząc na język polski pracuję w korporacji 😉
Prywatnie lubię spędzać czas czytając książki, szczególnie kryminały, chociaż dobrym romansem też nie pogardzę (wychodzi ze mnie dusza romantyka), zwłaszcza jeśli mogę połączyć to ze słuchaniem muzyki ( Within Temptation, Red, Coldrain, One Ok Rock i Linkin Park – kocham <3).
Chociaż ostatnio znalazłam nowe hobby – wyciąganie moich kotów z coraz to nowych kryjówek oraz wymyślanie nowych sposobów, żeby uniemożliwić im ponowne wejście tam (muszę przyznać, że jedną z dobrych stron posiadania mruczków jest ćwiczenie kreatywności :V).
Jeżeli chodzi o moją skromną osobę to byłoby na tyle, a jeśli chcielibyście dowiedzieć się o mnie więcej to zapraszam do wolontariatu Kotów na Zakręcie 😉